A A A

Temat wydaje się banalny, jednak od strony osoby odpowiedzialnej za ich wygląd w druku to kluczowa sprawa.
Opiszę pokrótce jak zapobiec potencjalnym problemom jakie mogą wystąpić ze składanym do studio materiałem graficznym.

 

Podstawy – tak ogólnie i bardzo upraszczając ;)

Popularne „zdjęcie” to nic innego jak zapisany cyfrowo obraz w postaci mapy bitów. Ujmując prościej „zdjęcie” to rzędy położonych obok siebie pojedynczych punktów. Każdy punkt ma swój kolor. Całość, tworzy obraz. Jednak diabeł tkwi w szczegółach także i w tym przypadku… problemy może stwarzać właśnie ten najmniejszy kawałek obrazu – punkt, a dokładnie ich liczba tworząca obraz.

Najczęstszym błędem popełnianym przy przekazywaniu obrazów do studio jest przekonanie o tym że obraz poprawnie wyglądający na ekranie monitora czy tabletu jest równie dobry w druku.

 

Niby oczywiste bo widać na własne oczy. A jednak…

Oko zdawało by się jest narządem doskonałym, jednak ludzki umysł (czytaj naukowców) jest bardziej przewrotny i potrafił wymyślać sposoby aby je oszukać. Nie trzeba tu żadnej magii, wystarczy wykorzystać sposób w jaki mózg tworzy w naszym umyśle obraz przekazany przez siatkówkę oka.

Biorąc pod uwagę, że rozdzielczość naszego oka to (uśredniając około 70 megapikseli widzenie dzienne i 120 megapikseli widzenie nocne) „oprogramowanie” naszego mózgu siłą rzeczy musi „iść na skróty”. Im bliżej obrazu, tym lepiej widzimy jego szczegóły. Zwiększając odległość z jakiej na niego patrzymy, tracimy możliwość widzenia szczegółów, na rzecz lepszego widzenia całości. Wykorzystując tą właściwość, rozdzielczość ekranu współczesnego monitora waha się od 1024x768 do 1920x1080 pikseli. To wystarczające aby widzieć ostre i wyraźne obrazy z odległości ok. 50 cm. Pojedynczy punkt tworzący obraz to najczęściej kwadrat o boku 0,28 mm. Tablety i wyświetlacze smartfonów to punkt czterokrotnie mniejszy. Patrzymy na nie z mniejszej odległości widząc więcej szczegółów więc i punkt musi być mniejszy aby go nie "wypatrzyć" pośród innych.

 

Druk w pigułce

Jeśli przyjrzysz się wydrukowanemu obrazowi, najlepiej powiększając go lupą, zauważysz że składa się on z siatki różnokolorowych punktów. Upraszczając proces drukowania rozpoczyna się właśnie od rozbicia obrazu na podstawowe kolory druku i rozbiciu tych kolorów na punkty. Każdy kolor posiada oddzielną kompozycję punktów. Po wydrukowaniu, nałożone kolejno na siebie punkty podstawowych kolorów tworzą całą gamę barw, odcieni i świateł. Rozbicie na punkty drukarskie nazywa się rastrowaniem. Siatka widoczna przez lupę to w języku drukarzy to raster. Pojedynczy punkt może mieć nawet tylko 7µm!!!
Podstawowe kolory w druku to Cyjan (błękitny), Magenta (purpurowy), Yellow (żółty) i Black (czarny).

cdn...

 

Źródła:

 

wikipedia.org
www.focus.pl
www.portaldtp.pl
D. Bann, Poligrafia praktyczny przewodnik, ABE Dom Wydawniczy, Warszawa 2006.